Wystawa „Pamięć. Rejestry i terytoria”

Dziś o absolutnie niezwykłej i porywającej wystawie, którą obejrzałam w
Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Wystawa nosi tytuł „Pamięć.
Rejestry i terytoria” i prezentuje prace około trzydziestu polskich
artystów. Tematem przewodnim są formuły upamiętniania i pamięć zbiorowa,
dotyczy to zarówno społecznych traum (wojna) jak i jednostkowych doświadczeń.
W pierwszej sali wita nas instalacja Mirosława Bałki „Teren
wspólny”, na instalację składają się zużyte słomiane wycieraczki, które
stanowią dla autora symboliczną granicę prywatnego terytorium a pokrywające je
przetarcia i zabrudzenia – to zapis wejść i wyjść.
Podobny temat przedstawia cykl kilku fotografii Wojciecha Prażmowskiego,
widzimy na nich posadzki lub schody w rodzinnych domach kilku znanych Polaków pochodzących
z Kresów (m. in. Brunona Schulza i Czesława Miłosza).
W innym
cyklu fotografii ten sam artysta ukazuje wizerunki swoich przodków, stare
fotografie przetworzone cyfrowo stają się swoistymi portretami trumiennymi
osób, o których nikt już nie pamięta.
Jeszcze inny
cykl zdjęć autorstwa Prażmowskiego ukazuje jego zniszczoną starą maskotkę –
misia – w rozmaitych codziennych sytuacjach. Miś stoi pod drzwiami, nastawia
czajnik na herbatę, wygląda przez okno itp.
Robert Kuśmirowski zmaga się z tematem archiwów, prezentuje fikcyjne
spreparowane dokumenty wyglądające tak, jakby powstały przed wojną.
Bogusław Bachorczyk w bardzo interesującej instalacji stara się zdefiniować
pamięć autobiograficzną opartą na własnych nawet najbardziej błahych
przeżyciach. Możemy na wystawie obejrzeć jego pamiętniki, w których artysta
uporczywie stara się zapisać, naszkicować każdy moment swojego życia. Oprócz
rysunków i notatek możemy tam znaleźć nawet wklejone opakowania po czekoladkach
czy wycinki z gazet. Zupełnie jakby artysta obawiał się, że któraś z minionych
chwil może zostać przez niego zapomniana. Przeglądając jego intymne dzienniki
czułam się, jakbym czytała je po kryjomu a nie na wystawie.
Prace Aliny Szapocznikow, Zuzanny Janin i Marzanny Morozewicz ukazują ciało
ludzkie jako obszar pamięci. Ich polistyrenowe odlewy różnych części ciała (a w
przypadku Janin fotografie) łączy obsesyjna chęć utrwalenia wszystkich
przejawów nietrwałości naszego ciała.
Prace Roberta Maciejuka i Anny Niesterowicz to próba zapisu symboli
dzieciństwa, w przypadku Maciejuka jest to Miś Uszatek a dla Nestorowicz takim
symbolem okazał się Edward Gierek.
Jedna z najciekawszych prac na tej wspaniałej wystawie to kolaże Michała
Chudzickiego, który stworzył fikcyjną postać artysty Brunona Larka, wymyślił mu
biografię i stworzył wyimaginowanemu artyście Larkowi kolekcję dzieł. Znakomita
mistyfikacja.
Na szczególne miejsce na tej wystawie zasłużyła sobie historia Polski.
Możemy obejrzeć zdjęcia przedstawiające pmnik „Żelazne organy (pomnik Poległym
w walce o utrwalenie władzy ludowej)” Władysława Hasiora. Po roku 1990
większość pomników z okresu PRL-została zniszczona i rozebrana, ten na
szczęście ocalał, a w 2010 został odnowiony.
Na szczególną uwagę zasługują fotografie pracy Zbigniewa Libery „Lego.
Obóz koncentracyjny”, szkoda że tylko fotografie a nie sama instalacja –
niemiecki obóz koncentracyjny zbudowany z klocków Lego.
Z pamięcią zbiorową zmaga się również Karolina Freino – artystka, która
fotografuje żydowskie i niemieckie nagrobki użyte jako materiał do budowy
murków, piaskownic, śmietników i chodników.
To oczywiście tylko kilka prac spośród około trzydziestu zaprezentowanych
na tej znakomitej wystawie, która pokazuje, że zarówno pamięć zbiorowa jak i
jednostkowa są materią sztuki, a konstruowanie pamięci często może przejawiać
się w jej sakralizacji, czemu towarzyszą określone rytuały – wznoszenie
pomników, celebrowanie dat, pisanie pamiętników, dokumentowanie ważnych
momentów na fotografii. Wystawa potrwa do 6. kwietnia więc macie jeszcze szansę
ją obejrzeć, polecam 🙂

 

Wystawa "Pamięć. Rejestry i terytoria"

Wystawa „Pamięć. Rejestry i terytoria”

3 thoughts on “Wystawa „Pamięć. Rejestry i terytoria”

Dodaj komentarz