Zawsze młoda! Wystawa sztuki młodopolskiej

Jeszcze tylko do 02. marca w Kamienicy Szołajskich w Krakowie można oglądać wystawę sztuki
młodopolskiej zatytułowaną „Zawsze młoda! Polska sztuka około 1900”.
Byłam, widziałam i gorąco polecam! Wernisaż tej wystawy odbył się 25. września
2012 i wystawa cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Przed 1939 r. w Kamienicy
Szołayskich mieściła się siedziba zbiorów Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, a do 2012 znajdowało się
tam muzeum twórczości Stanisława Wyspiańskiego.
To właśnie w Krakowie pod koniec XIX w. narodziła się Młoda Polska. Generalnie Kraków
w tamtych czasach był prowincjonalnym, konserwatywnym i tradycjonalistycznym
miastem, ale z drugiej strony również ważnym ośrodkiem naukowym. Miasto
skupiało znakomitych twórców różnych dziedzin. Taką barwną osobowością był m. in.
Feliks „Manggha” Jasieński, kolekcjoner, krytyk i mecenas sztuki, który do
Krakowa przybył z Warszawy razem ze swoją znakomitą kolekcją.
Wystawa, którą miałam przyjemność zwiedzić w marcu ubiegłego roku, podzielona jest
tematycznie, mamy tu serię „Artyści i ich modele”, gdzie możemy podziwiać malarstwo
Wojciecha Weissa, Jacka Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Józefa
Mehoffera czy Zbigniewa Pronaszko. W części „W orszaku Dionizosa” widzimy
rysunki i grafiki ówczesnych artystów przedstawiające nocne życie artystycznej
bohemy, kabaretu, jak również zabawne karykatury. Kolejna część to „Mit miasta”,
gdzie mój ogromny zachwyt wywołały pejzaże Krakowa. Następnie „Widoki natury”, również
pejzaże ale tym razem wiejskie i leśne. Żeby nie było tak sielsko i anielsko kolejna część nosi tytuł „Fantazmaty, lęki, nadzieje”. Tytuły obrazów
„Skamieniały druid” czy „Mefisto” mówią same za siebie. Obrazy
mocno oddziaływują na wyobraźnię. Następna część wystawy nosi tytuł „W
stronę ludu”, widzimy tutaj portrety górali, hucułów czy obrazy prezentujące święta
kościelne na wsi. Ostatnia część to „Sztuki piękne i użyteczne”, mamy
tu barwne litografie – okładki książek i plakaty, różnego rodzaju kilimy,
dekoracyjne wazony, miseczki, lampy, itp., szkoda, że dziś już tak pięknych
przedmiotów codziennego użytku się nie produkuje.

 

Obejrzenie całej wystawy zajęło mi prawie trzy godziny, ale to dlatego, że zazwyczaj
przemierzam galerię czy muzeum kilka razy, tak jakbym chciała nauczyć się na
pamięć wystawionych tam dzieł. Gorąco polecam tę znakomitą i wspaniałe
przygotowaną przez kurator Krystynę Kullig-Janarek wystawę. Pozostaje żal, że
obecnie takiej sztuki już nie ma, niestety postmodernizm w przeciwieństwie do
modernizmu uraczył nas gównie zalewem tandety i prawdziwa sztuka pozostaje
często niezauważona…
Zawsze młoda! Wystawa sztuki młodopolskiej

Zawsze młoda! Wystawa sztuki młodopolskiej

Jako ilustracjȩ dla dzisiejszego wpisu wybieram reprodukcję obrazu Teodora Axentowicza pt. „Ruda”. Ten obraz jakoś najbardziej zapadł mi w pamięć na tej znakomitej wystawie 😉

Dodaj komentarz